Znalazły dom

(62)
Wirtus
Kociak został znaleziony w budce przy ul. Strumykowej. Nie wiadomo czy ktoś go tam podrzucił, czy zostawiła go kotka. W ciężkim stanie trafił do weterynarza, a potem do domu tymczasowego. Ten maluch ma ok. 3 tygodni. To kocurek. Jeśli ktoś z Was marzył o przygarnięciu kociaka - to jest właśnie najlepszy moment na decyzję. Kociak dostał już lekarstwa, potrzebuje tylko miejsca, jedzenia i człowieka. Był ledwo żywy, ale po kroplówkach, leczeniu i karmieniu  - odżył i teraz to mała wiercipięta Kociak znalazł dom w Zielonej Górze.
Gatunek
Kot
Płeć
samiec
Wiek
do 6 miesięcy
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie
Edward - byłem persem...
Kupmy kotka. Chcę białego persika. Są takie śliczne, białe i puchate. Kupmy, kupmy... Kupiliśmy. To żaden problem. Tyle ich jest na allegro, można przejść się też na giełdę albo przeszukać ogłoszenia. Za 200, 300, 400zł. Tyle wydamy, bo przecież nie będziemy kupować za 1000zł. Hodowcy chyba powariowali! Przecież to samo można mieć taniej i u miłego sprzedawcy! Kupimy mu Kitekata, a może nawet Whiskasa do jedzenia. Przecież to taka reklamowana karma. Szczepić nie musimy, bo i po co? Odrobaczanie? Przecież nie wychodzi z domu. Nie wydajemy dużo na kociaka. Trochę łzawią mu oczy, ale przecież sprzedawca mówił, że to taka rasa. Czasem przecieramy wacikiem i już. Śliczny, puchaty kocurek. Dzieci się cieszą, bawią się z nim. Kociak trochę psoci, ale przecież jest taki słodki.. Wszystko mu wybaczamy. Dzisiaj zbił ulubiony wazonik. Jest już starszy i mógłby trochę uważać. Miał być spokojny. Gdybyśmy wiedzieli, że narobi tyle szkód, to kupilibyśmy sobie pieska. Wazonik, strącony kwiatek, dziecko nam podrapał. A w  ogóle to za dużo czasu trzeba mu poświęcać: czesanie, zabawa... Przecież miał sam się sobą zajmować. Nie mamy czasu na takie fanaberie. Dzieci też mają swoje zajęcia. Poza tym kot się szarpie jak go czeszemy. Dlatego robimy to coraz rzadziej. Jak ten kot dużo je! Nie może tak być, że tyle wydaliśmy na niego i żadnego pożytku z niego nie ma. Zrobiliśmy dzisiaj ogłoszenia, że mamy białego kota do krycia. Niech zarobi na swoją miskę. Nie ma nic za darmo! No. Przynajmniej zwróciło nam się to, ile nas kosztował. Ale jakiś taki coraz brzydszy się robi. I śmierdzi z kuwety. Zrobiły mu się kołtuny, kicha i ropieją mu oczy. W domu śmierdzi kotem. Oznaczył naszą ulubioną kanapę. Dzieciom już się nie podoba. Marzą teraz o yorku. No nic. Nieudany zakup. Trzeba będzie oddać. Całe szczęście, że nie wydaliśmy więcej na niego. Powariowali ci ludzie! Nikt go nie chce! Persa! Każdy tylko gada, że to nie pers, bo nie ma rodowodu. A po co mu rodowód? Przecież każdy widzi, że to pers. Niedługo wyjeżdzamy na wakacje. A kot dalej siedzi u nas. Przenieśliśmy go do garażu. Wieczorem zabraliśmy kota do auta. Pojechaliśmy trochę dalej, żeby przypadkem nie wrócił, albo żeby ktoś nie skojarzył, że mieliśmy takiego. Zostawiliśmy go na jakiejś wiosce. Da sobie radę. Będzie łapał myszy, na pewno go ktoś przygarnie. Dzieciom powiemy, że uciekł. Niedługo Gwiazdka. Mamy dla dzieci niespodziankę. Już umówiliśmy się na aukcji, że za te 600zł dostaniemy yorka z dowozem. Będą się cieszyć. Śliczny, malutki psiak. Trochę psoci, ale przecież jest taki  słodki.... -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Ile takich historii jest naprawdę? Jaka jest historia tego kota? Możemy się tylko domyślać. Białych kotów w typie persa jest mało. Białych niekastrowanych kocurów jeszcze mniej. Kot wygląda jak... ścierka do podłogi. Szary, lepiąca się sierść. W sierści – tysiące jaj złożonych przez pchły. Czarne, lepiące się kołtuny. Kot jest miły. Jakby nie zdawał sobie sprawy z tego w jakim jest stanie. Golenie, kąpanie i doprowadzenie kota do porządku trwało kilka godzin. Po ogoleniu sierści – było widać jak po chudym ciałku biegały wielkie pchły. Kot dostał preparat na pchły i został odrobaczony. W końcu mógł odetchnąć i zasnąć spokojnie... Obecnie przebywa w domu tymczasowym. Dostał na imię Edward. Sierść już trochę odrosła i jest bardziej puchaty. Ma jeszcze problemy z trawieniem, prawdopodobnie dlatego, że jadł byle co. Ma też problemy z oczami i uszami, które trzeba czyścić i przemywać.
Gatunek
Kot
Płeć
samiec
Wiek
5 - 10 lat
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubelskie
Kotka z Kartowic
Młodziutka koteczka czeka na swój wymarzony domek. Jest zdrowa, ruchliwa, lubi ludzi. Korzysta oczywiście z kuwety. Warunkiem oddania kotki jest podpisanie umowy i sterylizacja w ciągu 3 miesięcy od wydania. Kicia może mieszkać z innymi kotami.
Gatunek
Kot
Płeć
samica
Wiek
do 6 miesięcy
Miasto
Kartowice
Województwo
lubuskie
Melisa
Melisa ma ok. roku. Jest spokojna, opanowana, domowa. Nie sprawia żadnych problemów. Jest już po zabiegu sterylizacji, więc nie będzie problemu z niechcianymi kociakami. Wzorowo korzysta z kuwety. Jest miła, pozwala na zabiegi pielęgnacyjne bez żadnego protestu. Może zamieszkać w domu, w którym ceni się spokój. Jest już dorosła, więc nie rozrabia, chociaż potrafi bawić się jak mały kociak. :-) Melisa koty traktuje raczej obojętnie. Psy tym bardziej. Byłaby świetna do domu z psem. Wychodzi na dwór, ale zazwyczaj z ludźmi. Lubi towarzyszyć jak ktoś coś robi. A poza tym to wyleguje się i śpi. To jej hobby. ;-) Lubi pudełka i miski. Wchodzi, śpi tam, albo się bawi. Łapie wszystko co da się złapać: koniki polne, szarańczę, myszy. A potem przybiega z nimi do domu. Gdyby ktoś chciał kotkę do wychodzącego domu - to ona jest akurat. Ale to musiałaby być spokojna i kociolubna okolica. No i psy, które by jej nie zrobiły krzywdy, bo ona nie potrafi ocenić zagrożenia. Kotka znalazła dom w Zielonej Górze.
Gatunek
Kot
Płeć
samica
Wiek
1 - 5 lat
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie
Mały kocurek
Śliczny, mały, ok. 3 miesięczny kociak zabrany z okolicy ul. Ptasiej. Kociak jest miły do ludzi, od razu włącza "traktorek" jak się go głaszcze. Ale jak to mały kociak - jest małym rozbójnikiem, który biega i skacze wszędzie, radośnie gryząc, drapiąc i rozrzucając wszystko wokół. :-) Kiedy się zmęczy - przychodzi się poprzytulać i pomruczeć. Ma piękną, lśniącą i miękką sierść. Lubi inne koty, więc może zamieszkać w domu zakoconym. Może mieszkać również z psem, o ile pies jest przyjaźnie nastawiony do kota. Wzorowo korzysta z kuwety. Wskazany dla niego byłby dom z dziećmi, ale co najmniej w wieku przedszkolnym, które spożytkują jego energię. Kotek znalazł dom w Zielonej Górze.
Gatunek
Kot
Płeć
samiec
Wiek
do 6 miesięcy
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie
Kocurek w typie syjamskim
Dostaliśmy telefon z informacją, że koło bloku siedzi kot. Od kilku dni. Piękny, beżowy point z niebieskimi oczami.. Pojechaliśmy sprawdzić. Okazało się, że kocurek jest bardzo miły, tuli się do ręki, ociera, bez problemu można było go zapakować do pożyczonego na miejscu transporterka. W drodze nie awanturował się, troszkę cichutko miauczał.. Nie widać tego na zdjęciach jak bardzo jest chudy. Zapadnięte policzki, czuć każdy kręg na kręgosłupie... Siedział bezradny pod szopą, na zimnie, domowy kot.. Kocurek został odpchlony i odrobaczony. Badanie krwi wykazało problem z nerkami i wątrobą. Miesięczny koszt utrzymania (zakup specjalnej karmy i lekarstw) wynosi ok. 420zł. Kotek znalazł dom w Zielonej Górze.
Gatunek
Kot
Płeć
samiec
Wiek
5 - 10 lat
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie
Julka
Kotka mieszka w domku, ale jej właścicielka wyprowadza się do miasta i nie może jej zabrać ze sobą. Śpi w domu, ale gdy są ciepłe noce, to wtedy większość nocy lubi spędzić na zewnątrz. Korzysta z kuwety. Lubi praktycznie wszystko. Od surowego mięsa, po kawałek ciasta domowej roboty. Najczęściej jada suchą karmę oraz jedzenie z puszki. Nie jest kotem, którego można cały czas głaskać i przytulać. Woli raczej usiąść przy właścicielu i posiedzieć. Lubi jak się ją drapie po grzbiecie i między uszami, ale niezbyt długo. Zimą lubi spędzać czas blisko kaloryfera, albo za telewizorem, gdzie jest ciepło, a później chłodzić się na chłodnej podłodze w kuchni. Kotka jest łowna, łapie myszy, jaszczurki, a czasem przyniesie nawet jakiegoś ptaka, trafił się też kret (żywy). Kotka jest wysterylizowana, więc nie będzie problemu z niechcianymi kociakami. Kotka znalazła dom w Zielonej Górze.
Gatunek
Kot
Płeć
samica
Wiek
1 - 5 lat
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie
Busio
Busio to około siedmioletni brązowy kundelek, który przed kilkoma tygodniami został odebrany właścicielom za okrutne traktowanie. Piesek ma uraz kręgosłupa powstały najprawdopodobniej w wyniku uderzenia. Piesek do czasu odebrania przez wiele dni nie wychodził z budy, miał niedowład lewej strony ciała, był wychudzony i odwodniony. Po odebraniu go właścicielom pies natychmiast trafił do lecznicy weterynaryjnej, gdzie zdiagnozowano u niego uraz kręgosłupa, wykonano prześwietlenia, podano leki. Stan psa powoli zaczął się poprawiać, trafił do domu tymczasowego, gdzie został otoczony odpowiednią opieką. Przed kilkoma dniami stan Busia gwałtownie się pogorszył, a organizm pieska przestał prawidłowo reagować na podawane leki. Konieczna jest więc dalsza diagnostyka tj. wykonanie tomografii komputerowej i ewentualna operacja. Obecnie Busio przebywa w specjalistycznym szpitaliku pod Wrocławiem, gdzie przechodzi leczenie i rehabilitację pozwalającą zniwelować jego cierpienie. Rehabilitacja, diagnoza i leczenie Busia  to koszt kilkuset złotych, który pozwoli Busiowi na powrót do zdrowia. Piesek mimo ogromnego cierpienia i całego dotychczasowego życia spędzonego na bardzo krótkim łańcuchu jest pogodnym i spokojnym pełnym ufności psem spragnionym kontaktu z człowiekiem. Każdy dzień Busia w domu tymczasowym daje mu nadzieję na nowe, lepsze życie, w którym znika ból, chłód i uczucie głodu jakiego do niedawna doświadczał. Przez ten czas Busio uczy się żyć w otoczeniu ludzi, otoczony troską, miłością i opieką, a każdego dnia z ufnością spogląda na swoich opiekunów. Codziennie lekarze weterynarii i opiekunowie Busia walczą o jego lepszy los i życie bez bólu, na które zasłużył. Niestety brak możliwości wykonania badania tomografem i rehabilitacji pieska uniemożliwia jego skuteczne leczenie, a tym samym daje możliwość nawrotu bólu, dlatego jeśli nie uda się uzyskać środków na ten cel jedynym wyjściem będzie skrócenie jego cierpień i poddanie Busia eutanazji. SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA WPŁATY! Dzięki Wam Busio znów biega i wrócił do pełnej sprawności dzięki p. Sekula z Wrocławia.
Gatunek
Pies
Płeć
samiec
Wiek
5 - 10 lat
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie
Lara
Lara miała dużo szczęścia. Została wyłowiona z rzeki i znalazła się w domu tymczasowym. Ma ok. 3-4 miesiące, mleczne zęby, będzie duża, wielkości mniej więcej owczarka środkowoazjatyckiego lub kaukaskiego. Wesoła, otwarta, bez lęków. Została wyłowiona z rzeki. Szukamy dla niej dobrego domu, bez łańcucha i bez boksu, z dużym wybiegiem. Do mieszkania się nie nadaje, chyba że ktoś jest cały czas w domu, bo jest bardzo towarzyska. Chodzi cały czas za obecną opiekunką. Lara znalazła dom pod Jarocinem.  
Gatunek
Pies
Płeć
samica
Wiek
do 6 miesięcy
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie
Stefan
W dniu 13.08.2012 znaleziono czarno-białego szczura, który biegał po osiedlu Przyjaźni. Obecnie jest już w nowym domu, w dużej klatce razem ze swoim towarzyszem.
Gatunek
Inne
Płeć
samiec
Wiek
6 - 12 miesięcy
Miasto
Zielona Góra
Województwo
lubuskie

Strony